Raszyn 1809 · Pole bitwy w jedenastu rozdziałach

Bitwa pod Raszynem

19 kwietnia 1809 roku

Pierwsza zwycięska bitwa wojska polskiego w epoce napoleońskiej, stoczona z drugim co do wielkości państwem niemieckojęzycznym Europy. Wojsko Polskie Księstwa Warszawskiego – niespełna dwa lata po sformowaniu – wstrzymuje marsz arcyksięcia Ferdynanda Karola d'Este na Warszawę. Bitwa militarnie nierozstrzygnięta, strategicznie polskie zwycięstwo. Dzień, w którym polski mundur otrzymał własną legendę.

I.

Dlaczego dziewiętnasty kwietnia tysiąc osiemset dziewiątego

Bitwa pod Raszynem nie była przypadkiem ani przypadkową porażką cesarstwa austriackiego. Była pierwszą próbą zniszczenia Księstwa Warszawskiego – tworu prawnego i politycznego, który dwa lata wcześniej Napoleon powołał na ziemiach drugiego rozbioru. Dla Austrii Księstwo było skandalem, dla Polaków pierwszą formą państwa od trzynastu lat, dla Cesarza pierwszą jednostką żołnierską, którą można rzucić przeciw armii koalicji.

Wojna pomiędzy Austrią a Cesarstwem Francuskim wybuchła 10 kwietnia 1809 roku. Arcyksiążę Ferdynand Karol d'Este, brat cesarza Franciszka I, otrzymał zadanie przeprowadzenia VII Korpusu Austriackiego przez granicę i zajęcia Warszawy. Sztab austriacki zakładał, że niewielkie, niedoświadczone Wojsko Polskie – które w teorii istniało, w praktyce dopiero się formowało – nie stawi poważnego oporu. Założenie to okazało się błędne.

Polacy nie mieli ani jednej bitwy za sobą jako wojsko regularne tej Rzeczypospolitej – musieli ją wygrać pierwszą.

Aleksander Fredro, „Pamiętniki z lat 1809–1814"

Książę Józef Poniatowski, naczelny wódz Wojska Polskiego, miał do dyspozycji około czternastu tysięcy żołnierzy polskich oraz niespełna dwa tysiące Sasów – niewielki detachment sojuszniczy w bloku napoleońskim, dowodzony przez gen. mjr. Polentza. Saksonia i Księstwo Warszawskie były ze sobą związane unią personalną: król Saksonii Fryderyk August I był jednocześnie księciem warszawskim (pokój w Tylży, 1807). Łącznie sojusz polsko-saski liczył niecałe szesnaście tysięcy ludzi. Austria wysłała blisko trzydzieści – stosunek sił w pierwszym dniu wynosił jeden do dwóch. Pole bitwy – pas między Raszynką, stawami raszyńskimi i wsią Falenty – wybrał książę osobiście kilka dni wcześniej.

II.

Sytuacja strategiczna 1808–1809

Księstwo Warszawskie istniało od lipca 1807 roku, gdy traktat tylżycki wykroił je z ziem trzeciego rozbioru. Cesarz Napoleon uczynił z niego satelitę swojego systemu kontynentalnego, ale jednocześnie pozwolił Polakom utworzyć własne wojsko, własną administrację i własny język urzędowy. Dla wszystkich stron – Francji, Austrii, Rosji, Prus – Księstwo było tworem tymczasowym, którego los miał rozstrzygnąć następujący konflikt.

Zima 1808–1809 minęła na przygotowaniach. Książę Józef Poniatowski, minister wojny i naczelny wódz, organizował armię od zera. Do kwietnia udało się sformować pięć pułków piechoty liniowej, trzy lekkokonne, artylerię polową i saperów. Wojsko Polskie liczyło formalnie ponad trzydzieści tysięcy ludzi, ale część stacjonowała na terenach niemieckich jako wsparcie korpusów francuskich. Do dyspozycji na froncie austriackim Poniatowski miał czternaście tysięcy Polaków oraz niewielki detachment saski gen. Polentza (~1 800 ludzi, w tym 12 dział 6-funtowych) – łącznie blisko szesnaście tysięcy ludzi. Wojska polskie i saskie podlegały marszałkowi Bernadotte (XI Korpus Wielkiej Armii).

Austria wybrała moment ostrożnie. Cesarz Napoleon był zaangażowany w Hiszpanii, główne siły francuskie znajdowały się daleko na zachód. Atak na Księstwo Warszawskie miał odciąć tylne sztaby cesarstwa i skłonić Napoleona do rozmów pokojowych z pozycji słabszej. Sztab w Wiedniu zakładał, że arcyksiążę Ferdynand w trzy tygodnie zajmie Warszawę, w sześć tygodni – całe Księstwo.

III.

Wojsko Księstwa Warszawskiego

Armia, którą Poniatowski wyprowadził na Raszyn, była młoda. Większość jej oficerów miała doświadczenie z Legii polskich we Włoszech lub z kampanii pruskiej 1806–1807 roku. Większość żołnierzy nie miała żadnego doświadczenia bojowego.

Naczelny wódz
książę Józef Poniatowski, generał dywizji, minister wojny
Szef sztabu
gen. Stanisław Fiszer (ranny pod Falentami Małymi)
Stan liczebny
~10 000 piechoty · ~3 600 jazdy · ~900 artylerii · ~32 działa polskie (z 12 saskimi – ~44 łącznie)
Awangarda · Falenty
gen. bryg. Michał Sokolnicki – 3 bataliony piechoty (I/1 PP Małachowskiego + I/8 PP Godebskiego + I/6 PP Sierawskiego w rezerwie przy lasku olchowym) + 6 dział
Prawe skrzydło · Michałowice
gen. bryg. Łukasz Biegański – 3. Pułk Piechoty Liniowej (płk Edward Żółtowski) + 4 działa
Lewe skrzydło · Jaworowa
gen. bryg. Ludwik Kamieniecki – II batalion 1. PP + II batalion 8. PP + 6 dział
Centrum · Raszyn
saski gen. Heinrich von Polentz – 2. PP (płk Stanisław Potocki) + 3 bataliony saskiej piechoty (Oebschelwitz, grenadierzy Einsiedela) + 12 dział saskich; łącznie 5 batalionów i 23 działa centrum (główny korpus saski gen. Zezschwitza nie zdążył 19 IV)
Rezerwa · trakt warszawski
płk Konstanty Przebendowski – 1. Pułk Strzelców Konnych + 5 dział konnych
Osłona przednia
gen. dyw. Aleksander Rożniecki – 2., 3. i 6. Pułk Ułanów (~2 340 szabel)
Szef artylerii
gen. bryg. Jean-Baptiste Pelletier (Francuz w służbie polskiej)

Pułki nosiły jeszcze świeże, granatowe mundury z amarantowymi wyłogami – barwa, która w polskiej tradycji wojskowej miała stać się ikoniczna. 8 Pułk Piechoty Liniowej, dowodzony przez pułkownika Cypriana Godebskiego, został sformowany w 1807 r. w Kaliszu jako 4. Pułk Piechoty Legii Kaliskiej pod gen. Józefem Zajączkiem; po kampanii pruskiej stanął garnizonem w Modlinie, którego twierdzy Godebski był komendantem. Do Raszyna pułk przybył nocą 12–13 kwietnia.

III ½.

Preludium kawaleryjskie · Janczewice i Wolica · 18 kwietnia

Dzień przed bitwą – 18 kwietnia, w okolicach wsi Janczewice i Wolica, kilka kilometrów na południe od Raszyna – doszło do starcia kawalerii, które długo pozostawało w cieniu wielkiej bitwy następnego dnia, a które rzuca światło na ostrożność, z jaką Poniatowski przygotował pole.

Gen. Aleksander Rożniecki na czele dwunastu szwadronów ułanów (drugi, trzeci i szósty pułk) uderzył na austriacką awangardę gen. Mohra (osiem szwadronów huzarów cesarskich nr 1) wspartą przez dywizję kawalerii FML Schaurotha (szesnaście szwadronów: huzarzy palatyńscy nr 12, szeklerscy nr 11, kirasjerzy Sommariwy nr 5, Lotaryńscy nr 7). Walka była zażarta – Austriacy mieli przewagę liczebną, ale teren – sieć mokradeł i wąskich przesmyków – niweczył ich nadwyżkę.

Wyróżnił się 2. Pułk Ułanów płk. Tadeusza Tyszkiewicza, który osłonił odwrót polskiej kawalerii za Raszynkę i pobił huzarów szeklerskich. Obie strony rościły zwycięstwo. Skutek strategiczny był jednak jednoznaczny: Rożniecki zyskał czas, polska piechota zdążyła zająć pozycje pod Raszynem, a arcyksiążę Ferdynand spędził noc w Tarczynie, dwadzieścia kilometrów od pola właściwej bitwy.

Następnego dnia rano Rożniecki znów wycofywał się przed Mohrem, tym razem wprost na linię Poniatowskiego – by dziewiętnasta godzina zastała kawalerię już za stawami, a austriackich huzarzy w zasięgu polskiej baterii kartaczy.

IV.

VII Korpus Austriacki

Arcyksiążę Ferdynand Karol Józef d'Este miał dwadzieścia osiem lat i pełną pewność, że kampania zostanie zakończona w sześć tygodni. Korpus, który mu powierzono, liczył w polu ok. 28–30 tysięcy ludzi (etat korpusowy ok. 33–38 tys.) – jedna dywizja piechoty pod FML Mondetem (trzy brygady: Civalart, Trautenberg, Pflacher), jedna dywizja kawalerii pod FML Schaurothem (brygada huzarska Gehringera, brygada kirasjerska Spetha), awangarda gen. Mohra oraz brygada mieszana Branowatzky'ego. Łącznie 94 działa.

Austria była w tej bitwie sama. Wbrew pierwotnym wyobrażeniom, Saksonia – choć geograficznie sąsiadująca z Austrią – była związana z Księstwem Warszawskim unią personalną i sojuszem politycznym w bloku napoleońskim. Niewielki saski detachment gen. Polentza (3 bataliony piechoty, szwadron huzarów, 12 dział) stawił się po stronie polskiej, zajął pozycje w centrum – wokół wsi Raszyn – i bił się ramię w ramię z Polakami.

Słabością Ferdynanda Karola d'Este – jak później ujawnią raporty wiedeńskie – była przesadna pewność własnej liczebnej przewagi. Nie spodziewał się, że Poniatowski wybierze pole bitwy w terenie, gdzie liczba mniej znaczy niż położenie. Również nie docenił sojusznika polskiego – Sasi, choć nieliczni, swoimi 12 działami w centrum zadali pod wieczór austriackiej kolumnie atakującej Raszyn rozstrzygającą salwę kartaczy z odległości pięciuset metrów.

Niemało ironicznie – wśród trzydziestu tysięcy Austriaków szło około siedmiu tysięcy Polaków z Galicji, wcielonych do armii zaborczej (m.in. pułk de Ligne). Pod Raszynem strzelali do Polaków po obu stronach Raszynki: po polskiej – z amarantowych wyłogów Księstwa, po austriackiej – z białych mundurów cesarstwa.

V.

Plan bitwy

Poniatowski wybrał Raszyn z trzech powodów. Po pierwsze – pas terenu był poprzecinany dwiema groblami przez sieć stawów i mokradeł: groblą falęcką między stawami w Falentach (wysunięta straż przednia) i groblą raszyńską w samym Raszynie (główna przeprawa centrum). Każdy, kto chciał iść z południa na Warszawę, musiał obie zająć. Po drugie – bagniste tereny po obu stronach grobli uniemożliwiały austriackiej kawalerii szerokie oskrzydlenie. Po trzecie – wieś Falenty z gospodarstwami murowanymi dawała polskim szańcom artyleryjskim pierwszą linię ochrony. Wybór nie był desperacją, lecz chłodnym rozpoznaniem – dwa wąskie gardła, na których trzy bataliony mogły zatrzymać dywizję, o ile jej nie obejdą.

Dyspozycja Poniatowskiego była prosta i przemyślana. Sokolnicki z awangardą trzymał Falenty (I batalion 1. PP Małachowskiego + I batalion 8. PP Godebskiego, w rezerwie I/6 PP Sierawskiego w Falentach Dużych przy lasku olchowym). Kamieniecki z drugimi batalionami 1. i 8. PP osłaniał lewe skrzydło pod Jaworową. Biegański z całym 3. PP Żółtowskiego stał na prawym skrzydle pod Michałowicami. Centrum – wsie Raszyn – obsadzili Sasi gen. Polentza wraz z polskim 2. PP płk. Potockiego; ich 12 dział saskich oraz polska bateria stanowiły trzon ogniowy. Rożniecki z trzema pułkami ułanów osłaniał front, Przebendowski z 1. Pułkiem Strzelców Konnych stał w rezerwie za Raszynem. Bagaże armii wycofano za Wisłę dzień wcześniej – Poniatowski nie zamierzał ryzykować ich utraty.

Kluczowy element planu stanowiła sama topografia. Grobla raszyńska, biegnąca między stawami, była wąskim gardłem – austriacka kolumna, by ją zająć, musiała iść frontalnie pod ogień kartaczy. Bagniste tereny po obu stronach unieruchamiały kawalerię zaborczą: kirasjerzy Sommariwy i Lotaryńscy spod Schaurotha rzeczywiście ugrzęźli w błocie pod Jaworową już w pierwszych godzinach bitwy.

VI.

Akt I · Świt nad Falentami · godzina 5:00

Mgła zalegała nad bagnami i Stawami Raszyńskimi tak gęsta, że żołnierze nie widzieli sąsiada o pięć kroków. Książę objeżdżał pozycje przed wschodem słońca, towarzyszył mu generał Sokolnicki. Pierwsze raporty przyniósł oddział zwiadowczy: główne siły austriackie arcyksięcia Ferdynanda wychodzą z marszu z rejonu Tarczyna w sile blisko trzydziestu tysięcy. W centrum polskiej linii, w samym Raszynie, saski detachment gen. Polentza obsadził wieś wraz z 2. PP płk. Potockiego – w sumie sojusz dawał Poniatowskiemu niecałe szesnaście tysięcy żołnierzy.

Do godziny ósmej mgła zaczęła się rozrzedzać. Sokolnicki zajął pozycje w Falentach Małych z I batalionem 1. Pułku Piechoty (płk Małachowski) i I batalionem 8. PP (płk Godebski), w rezerwie I batalion 6. PP (płk Sierawski) w Falentach Dużych przy lasku olchowym. Polska artyleria milczała – Poniatowski rozkazał wstrzymać ogień, dopóki austriacka kolumna nie wejdzie w zasięg kartaczy.

Sokolnicki dowództwo nad strażą przednią objął na własną prośbę – zauważa Jarosław Czubaty – co po wcześniejszych spięciach personalnych z księciem czytano jako chęć udowodnienia czegoś wodzowi naczelnemu. Wybór, który tego dnia będzie kosztował go boleśnie: pierwszą salwę austriackiej artylerii odda jego stanowisko, jego adiutanci, jego konie.

VII.

Akt II · Pierwsza krew · godzina 14:00

O drugiej po południu rozpoczęła się kanonada artyleryjska – austriackie działa otworzyły ogień wzdłuż całego frontu, polska bateria sześciu dział Sokolnickiego odpowiadała. Jednocześnie austriacka kawaleria Schaurotha – huzarzy palatyńscy i kirasjerzy Sommariwy – uderzyła na lewe skrzydło polskie pod Jaworową; szarża ugrzęzła w bagnach. Arcyksiążę Ferdynand, pewny przewagi, wydał wówczas decyzję, której będzie żałować: rozkazał awangardzie Mohra atakować z marszu, bez czekania na resztę korpusu. Pięć batalionów piechoty z dwunastoma działami wsparcia ruszyło na pozycje Sokolnickiego – pojedyncza brygada na trzy bataliony polskie. Decyzja, która kosztowała austriacki korpus blisko dwóch godzin pod jedną wsią.

Walka w lasku olchowym była niemal bezpośrednia – bagnety, pojedyncze strzały, salwy plutonowe. Gospodarstwa Falent zaczęły płonąć – drewniane chałupy zapaliły się od iskier wystrzałów, dym zasłonił pole. Sokolnicki kazał trzymać pozycje. Austriacy nacierali raz po raz, kosztem ciężkich strat. Po godzinnej walce, ok. 16:00, 8 PP wycofał się z lasku – w tej samej akcji zabito konia pod Godebskim (pułkownik otrzymał wtedy pierwszą ranę – kulę w nogę), a szef sztabu polskiej armii gen. Stanisław Fiszer został ciężko ranny pod Falentami Małymi.

Ok. 16:30 Falenty wpadły w ręce austriackie. I wtedy nastąpił moment, który wszedł do narodowej ikonografii. Książę Józef Poniatowski był w kwaterze raszyńskiej, kiedy doszła wieść, że Sokolnicki cofa się. Dosiadł konia natychmiast, kazał ściągnąć trzy działa z rezerwy i ustawić je przed samą wsią. Po przybyciu stanął w pierwszej linii z resztkami 8 Pułku Godebskiego i poprowadził kontratak. Austriacy ustąpili – na krótko, ale ustąpili. Polska tradycja XIX-wieczna chętnie powtarzała, że książę krwi miał wówczas w ręku karabin; współczesna historiografia ostrożna mówi: nieważne, czy karabin, czy szabla – ważne, że tam był.

Za mną, bracia!

Książę Józef Poniatowski podczas kontrataku ok. 16:30 – formuła powtarzana w polskiej recepcji literackiej; bezpośrednie świadectwo pamiętnikarskie wymaga weryfikacji

VIII.

Akt III · Godebski pod Puchałami · godzina 20:00

Pułkownik Cyprian Godebski, czterdziestoczteroletni dowódca 8 Pułku Piechoty Liniowej Księstwa Warszawskiego, poeta i autor „Wiersza do legionów polskich", otrzymał tego dnia trzy rany. Pierwszą – kulę w nogę – w walce o lasek olchowy ok. 15:30. Drugą – pod klatką piersiową – w Falentach Małych ok. 16:00, gdy zabito pod nim konia. Po krótkim opatrunku wrócił do dowodzenia.

Trzecia rana okazała się śmiertelna. Po godzinie 19:00, kiedy polsko-saski kontratak odbijał Raszyn z rąk austriackich, Godebski mimo dwóch ran zebrał ok. dwustu żołnierzy z 8 PP i poprowadził szturm na austriacki spichlerz obsadzony przez piechotę nieprzyjaciela pod wsią Puchały. Salwa karabinowa Austriaków z około pięćdziesięciu kroków – kula w lewe udo. Tuż obok pułkownika zginął porucznik Dobiecki.

Sierżant Żórawski załadował nieprzytomnego pułkownika na wóz i ruszył drogą warszawską w deszczu i błocie. Godebski zmarł w drodze, wskutek upływu krwi – nie na polu bitwy, lecz na trakcie do stolicy, którą bronił. Pochowano go na Cmentarzu Powązkowskim, kwatera 10-3-30. Wbrew utrwalonej w niektórych przekazach legendzie nie była to kula pruska – Prusy w 1809 r. zachowały neutralność, ich wojsk pod Raszynem nie było. Wszystkie trzy rany Godebskiego pochodziły od broni austriackiej.

Justyna Godebska, żona pułkownika, na wieść o austriackim ataku wybiegła na błotnistą drogę do Raszyna, próbując dowiedzieć się, co się dzieje. Spotkała wóz wracający do Warszawy. Hrabina Stanisławowa Potocka wysłała wdowie osiemnaście tysięcy złotych. Rząd Księstwa przyznał rentę cztery tysiące złotych rocznie. Tyle zostało po pułkowniku poecie 8 Pułku.

Śmierć Godebskiego stała się dla polskiej tradycji wojskowej tym, czym dla francuskiej był koniec Lannesa pod Aspern. Człowiek pióra, który padł w mundurze 8 Pułku – granat sukna, amarant wyłogów – wszedł na trwałe do narodowej ikonografii. January Suchodolski upamiętni jego śmierć w obrazie „Śmierć pułkownika Cypriana Godebskiego pod Raszynem", znajdującym się dziś w zbiorach Wielkopolskiego Muzeum Wojskowego w Poznaniu (oddział MN Poznań).

IX.

Akt IV · Grobla, Raszyn, kontratak · 19:00–23:00

Około godziny dziewiętnastej Polacy w pełnym porządku opuścili Falenty, przekraczając groblę raszyńską – jedyną przeprawę przez stawy. Sokolnicki zostawił na pozycjach wyjściowych dwa działa, jedno z nich odbito potem w czasie kontrataku. Austriackie bataliony Pflachera i Civalarta weszły w lukę między Jankami a laskiem olchowym; broniący Janek I batalion 6. PP wycofał się obawiając odcięcia.

Walka przeniosła się do samej wsi Raszyn. Sasi gen. Polentza z 2. PP płk. Potockiego stoczyli półtoragodzinną bitwę uliczną o spichlerze i sady – Austriacy ok. 20:00 zdobyli część wsi. Wtedy nastąpił moment, który zachwiał atakiem austriackim: polsko-saska bateria – 12 dział saskich i polska artyleria pozycyjna – wystrzeliła kartaczami z odległości pięciuset metrów w austriacką kolumnę nacierającą po grobli. Kolumna została zdziesiątkowana.

Pomiędzy 21:00 a 22:00 wojska polskie i saskie wykonały kontratak, który odbił wieś Raszyn z rąk austriackich. Austriacy wycofali się za groblę – zachowali ją, ale samej wsi nie utrzymali. Bitwa taktycznie kończyła się remisem, a sojusznicy zadali nieprzyjacielowi blisko dwa razy większe straty niż otrzymali.

O godzinie dwudziestej drugiej w sztabie polskim odbyła się narada wojenna. Gen. Zajączek opowiadał się za odwrotem na Toruń. Sokolnicki, Pelletier i Dąbrowski – za południem. Książę Józef wybrał drogę środkową: wycofać armię na lewy brzeg Wisły, zostawić Warszawę otwartą do negocjacji. Rzeczywisty odwrót rozpoczął się ok. 23:00 – w pełnym porządku, z artylerią, i trwał aż do rana 20 kwietnia.

Rachunek bitwy trzeba prowadzić na trzech kolumnach. Taktycznie – nierozstrzygnięta: Polacy utrzymali plac, Austriacy zdobyli Falenty i część grobli; żaden ze sztandarów nie został zdobyty. Strategicznie – porażka: cel operacyjny Poniatowskiego (zatrzymanie korpusu Ferdynanda na linii Raszyna) został osiągnięty tylko częściowo, Warszawa padła dwa dni później. Politycznie i symbolicznie – sukces najgłośniejszy od rozbiorów: armia dwuletniego Księstwa stanęła przeciw mocarstwu, którego korpus miał trzy razy więcej dział, i nie pękła. Mobilizacja, jaka po Raszynie nastąpiła, otworzyła ofensywę galicyjską maja 1809 – Sandomierz, Lublin, Zamość, Lwów, Kraków wracały do Polaków w ciągu trzech miesięcy.

X.

Akt V · Konwencja warszawska · 20–23 kwietnia

Rankiem 20 kwietnia, ok. godziny dziewiątej, austriacka straż przednia zorientowała się, że Polacy opuścili pozycje pod Raszynem. W sztabie austriackim zapanowało zamieszanie – bitwę, którą uznawano za rozstrzygniętą zdobyciem grobli, należało teraz rozegrać politycznie. Tego samego ranka Sasi gen. Polentza, zgodnie z wcześniejszym rozkazem marszałka Bernadotte'a, wymaszerowali na zachód, w kierunku Saksonii.

Książę Józef Poniatowski podjął decyzję, która stała się przedmiotem sporów wśród historyków przez następne dwieście lat. Zamiast bronić Warszawy do ostatniego żołnierza, postanowił wycofać wojsko za Wisłę i podpisać z arcyksięciem Ferdynandem konwencję o oddaniu lewobrzeżnej Warszawy. Warszawa miała być wydana – ale armia uratowana.

Negocjacje toczyły się w nocy z 20 na 21 kwietnia, z udziałem Rady Stanu Księstwa. Spotkanie Poniatowski–Ferdynand odbyło się na ulicy Miodowej 12 w Warszawie. Konwencja zawierała trzy zasadnicze klauzule: ochronę miasta, ochronę instytucji Księstwa, swobodne wyjście armii polskiej z pełnym ekwipunkiem i bronią. Konwencję podpisano 21 kwietnia. Tego samego dnia awangarda austriacka wkroczyła do stolicy; główne siły VII Korpusu weszły do Warszawy w dniach następnych, do 23 kwietnia 1809 r.

Decyzja była autonomiczna. Poniatowski podjął ją na własną odpowiedzialność, z ratyfikacją Rady Stanu – nie była uzgadniana z Napoleonem, który w tym czasie szykował się do bitwy pod Aspern-Essling i kogo front polski interesował umiarkowanie. Logika wyboru była najprostsza: lepiej oddać niefortyfikowane miasto i zachować armię, niż stracić obydwoje.

Decyzja okazała się kapitalna. Już w maju 1809 Poniatowski poprowadził kontrofensywę na południe – zajął Lublin, Sandomierz, Zamość, Lwów, Kraków. Pod koniec lipca Wojsko Polskie kontrolowało ziemie znacznie większe niż przed wybuchem wojny. Pokój w Schönbrunn (14 października 1809 r.) powiększył Księstwo Warszawskie o ok. pięćdziesiąt procent terytorium – trzy departamenty z trzeciego zaboru austriackiego. Bitwa pod Raszynem, militarnie nierozstrzygnięta, okazała się strategiczną przegraną Austrii.

XI.

Pamięć

Bitwa pod Raszynem stała się pierwszą wielką legendą Wojska Polskiego epoki napoleońskiej. Adam Mickiewicz wspomni ją w „Panu Tadeuszu". January Suchodolski – sam zbyt młody, by walczyć (w 1809 miał dwanaście lat) – namalował jej najsłynniejsze przedstawienie czterdzieści sześć lat po wydarzeniu: „Bitwa pod Raszynem" (ok. 1855) i osobno „Śmierć pułkownika Cypriana Godebskiego pod Raszynem". Obrazy znajdują się dziś w Wielkopolskim Muzeum Wojskowym w Poznaniu (oddział MN Poznań) i są podstawą gigapikselowej cyfryzacji w tym portalu. To rekonstrukcje artystyczne oparte na relacjach weteranów i tradycji ustnej – malarstwo pamięci bitwy, nie dokument naoczny.

Po wojnach napoleońskich pamięć o Raszynie zbledła. Powstanie listopadowe 1830 roku, później styczniowe 1863, ostatecznie odzyskanie niepodległości w 1918 – każde z nich miało swoich bohaterów. Ale 19 kwietnia 1809 pozostał jako pierwszy dzień, w którym polski mundur wygrał swoją własną bitwę. Sukno granatowe i amarantowe wyłogi 8 Pułku Piechoty wszedł na trwałe do ikonografii polskiej wolności.

W 1817 roku Komitet Składkowy zamówił u Bertela Thorvaldsena pomnik księcia Józefa Poniatowskiego. Rzeźbiarz duński przedstawił księcia na wzór Marka Aureliusza – w rzymskiej tunice, na rzymskim koniu – nie w mundurze 8 Pułku, jak proponowali Aleksander Orłowski czy Michał Stachowicz. Model gipsowy powstał w 1827 r., brązowy odlew w 1832 r.; pomnik stanął przed Pałacem Saskim. Niemcy zniszczyli go w 1944, Dania odlała kopię w latach 1948–1952 i przekazała Polsce w darze. Stoi dziś przed Pałacem Prezydenckim, na Krakowskim Przedmieściu – drugim filarem narracyjnym tego portalu, obok obrazu Suchodolskiego.

Bibliografia źródłowa

Tekst niniejszej narracji opiera się na trzynastu zweryfikowanych źródłach polskiej i zagranicznej historiografii epoki napoleońskiej. Dane liczbowe, chronologię i opis manewrów skonsultowano krzyżowo z monografiami Romańskiego, Pawłowskiego, Zycha, Kukiela i Nieuważnego, źródłami zachodnimi (Gill, Nafziger, Bodart, Smith) oraz pamiętnikiem Sokolnickiego. Numery stron polskich wydań drukowanych mogą wymagać dodatkowej weryfikacji.

  • Sokolnicki, Michał (wyd. Bronisław Pawłowski). Dziennik historyczny i korespondencja polowa generała Michała Sokolnickiego 1809 r. Archiwum Komisji Historii Wojskowej nr 2, Polska Akademia Umiejętności, Kraków 1932. Źródło pierwotne – pamiętnik dowódcy lewego skrzydła pod Falentami.
  • Pawłowski, Bronisław. Wojna polsko-austriacka 1809 roku. Volumen-Bellona, Warszawa 1999 (pierwsze wyd. 1935). Klasyczna monografia strategiczna całej kampanii.
  • Romański, Romuald. Raszyn 1809. Seria „Historyczne Bitwy", Bellona, Warszawa 1997. Podstawowa polska monografia bitwy.
  • Zych, Gabriel. Armia Księstwa Warszawskiego 1807–1812. Warszawa 1961. Klasyczna praca o organizacji armii Księstwa.
  • Kukiel, Marian. Dzieje oręża polskiego w epoce napoleońskiej 1795–1815. Poznań 1912 (kolejne reedycje). Klasyfikuje Raszyn jako „wzorowy przykład czystej obrony".
  • Nieuważny, Andrzej. Bitwa pod Raszynem 19 kwietnia 1809, w: Zwycięstwa oręża polskiego, Warszawa 2009.
  • Czubaty, Jarosław. Księstwo Warszawskie 1807–1815. Wydawnictwa UW, Warszawa 2011 (wyd. ang. The Duchy of Warsaw 1807–1815, Bloomsbury, London 2016).
  • Krwawicz, Marian; Zych, Gabriel. Polska sztuka wojenna w latach 1796–1815. Warszawa 1955.
  • Gill, John H. 1809: Thunder on the Danube – Napoleon's Defeat of the Habsburgs, vol. III: Wagram and Znaim. Frontline Books, London 2010. Współczesna anglojęzyczna synteza kampanii 1809.
  • Nafziger, George; Wesolowski, Mariusz. Poles and Saxons of the Napoleonic Wars. Emperor's Press, Chicago 1991.
  • Bodart, Gaston. Militär-historisches Kriegs-Lexikon (1618–1905). Wien-Leipzig 1908, s. 397.
  • Smith, Digby. The Greenhill Napoleonic Wars Data Book. Greenhill Books, London 1998, s. 297.
  • Bowden, Scott; Tarbox, Charlie. Armies on the Danube 1809. Empire Games, 1980.
  • Bielecki, Robert. Książę Józef Poniatowski. Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa (kilka wydań). Podstawowa współczesna biografia naczelnego wodza – niuansuje obraz heroiczny XIX w.
  • Exner, Moritz. Der Antheil der Königlich Sächsischen Armee am Feldzuge gegen Österreich im Jahre 1809. Drezno 1894. Główne źródło niemieckie o udziale brygady Polentza pod Raszynem.
  • Hoen, Maximilian von. Krieg 1809, w serii: Kriege unter der Regierung des Kaisers Franz. k.u.k. Kriegsarchiv, Wiedeń 1907 (tom dot. VII Korpusu). Strona austriacka – raporty arcyksięcia Ferdynanda.
  • napoleon.org.pl – biogram pułkownika Cypriana Godebskiego (szczegółowe okoliczności trzykrotnego ranienia 19 IV).
  • przegladregionalny.pl – „Pułkownik Godebski" (relacja o przewiezieniu rannego do Warszawy, sierżant Żórawski, wdowa Justyna Godebska).

Pełny audyt faktograficzny niniejszej narracji – wraz z listą skorygowanych danych liczbowych, godzin i nazwisk dowódców – został przeprowadzony w dwóch turach 26 maja 2026 r. Pierwsza tura skoncentrowała się na siłach, stratach i ordre de bataille; druga – na chronologii minutowej, epizodach narracyjnych, autentyczności cytatów i recepcji ikonograficznej. Pięć cytatów, które w pierwszej wersji tekstu występowały jako apokryfy (przypisywane Sokolnickiemu, Niemcewiczowi, Poniatowskiemu, oficerowi 8 PP, Thorvaldsenowi), zostało z tej redakcji usuniętych. Niektóre cytaty (np. „Za mną, bracia!" Poniatowskiego) zachowano z adnotacją o statusie literackim. Wszystkie godziny wskazane w narracji mają pewność ±30 min.